Tak sobie myślę, kiedy tak naprawdę zaczęła się ta podróż. W momencie poznania Maria? W sierpniu, kiedy zdecydowaliśmy się na ten wyjazd? A może dopiero rozpocznie się ona 14 marca? Przecież każdego dnia, od podjęcia decyzji, tak naprawdę podejmujemy ją na nowo. Na nowo trzeba zmierzyć się z wątpliwościami, na nowo się tą decyzję rozeznaje. Jest to najcięższa decyzja w moim życiu, jak i pewnie największa przygoda.
Zostało kilka dni. Kilka dni na spakowanie, porządki w szafach, pożegnanie się z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Na pożegnanie się z dotychczasowym życiem.
Czuje się jak przed Bożym Narodzeniem. Chcesz aby przygotowania jak najszybciej minęły i zaświeciła pierwsza gwiazda, tak na pierwszy samochód zatrzymany czekam. Aby rozpocząć podróż w jedna stronę. No może nie do końca w jedną, ale przyjdzie czas, będzie rada!
Jest to chyba najlepsze miejsce aby podziękować przede wszystkim naszym rodzinom, za cierpliwość w wychowaniu i miłość, naszym przyjaciołom i bliskim za ogromne wsparcie oraz każdemu kto nas wspomógł, dobrym słowem, gestem, czy namiotem śpiworem i wieloma innymi rzeczami (dzięki Wesoły).
\
Mam nadzieję, że Wam się uda, trzymam za Was kciuki chłopaki. Piszcie często, a za parę lat zapraszam na biszkopta, naleśniki gratis! :)
OdpowiedzUsuńJa też trzymam kciuki !
OdpowiedzUsuńi cieszę się że marzenie się spełni!
POWODZENIA GŁUPTOKU, 3maj sie tam i wracaj cały i zdrowy :)
OdpowiedzUsuńTrzymaj sie bracie mam nadzieje ze za pare lat wrócisz cały i zdrowy
OdpowiedzUsuńdużo szczęścia!!!
OdpowiedzUsuńczekam z niecierpliwością na pierwsze zdjęcia!!! :)
Mimo wszystko czytając to nie zdaję sobie nadal sprawy jacy jesteście szaleni.. I z dużą odrobiną obawy o Was, piszę: Nie pożegnałeś się burraku!!
OdpowiedzUsuńSzerokiej drogi...
Pomysł genialny co zobaczysz i przeżyjesz to twoje. Trochę zazdroszczę. Trzymaj się ciepło. będę o Was pisał na swojej stronie. Warto pokazywać jak ludziom spełniają się marzenia.
OdpowiedzUsuńczekam na zdjęcia i teksty.
Powodzenia Kuzynie!!!! 3mam kciuki
OdpowiedzUsuńCzad! Mariusz, trzymam kciuki! Wiem, że na pewno Ci się uda! Wróćcie bezpiecznie!
OdpowiedzUsuńnigdy bym nie pomyślała Mariusz, ze zdecydujesz sie na cos takiego!:D Ciekawa jestem waszych przygód i relacji z wyprawy totez pewnie bede tu zagladać :) Powodzenia!!!
OdpowiedzUsuńPozdrowienia od kolezanki z licealnej klasy ;-)
Uważajcie na jadowite zwierzęta, trujące rośliny, niebezpiecznych tubylców, starajcie się nie jeść nieprzegotowanego jedzenia, bo jeszcze dostaniecie sprue, no i oczywiście, nie byłbym sobą, gdybym nie napisał żebyście uważali na STD :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia !!
OdpowiedzUsuńJuż za Wami tęsknię - jesteście cudowni - wierzę że Wam się uda :) Kocham Was i czekam na wasz powrót :) Wracajcie szczęśliwi, cali, zdrowi i jak najszybciej bo pusto tu bez Was (kochająca Rysia)
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=cYRnzO3QS74
OdpowiedzUsuń